Warsztaty Łukasza Łuczaja – i mój w nich udział

W maju tego roku (2014) byłem na  warsztatach dzikiego gotowania Łukasza Łuczaja. Moja opinia w wielkim skrócie: mistrzostwo świata, chociaż drogie. Warsztaty niezwykłe, człowiek (Łukasz Łuczaj) niezwykły, a uczestnicy – praktycznie sami pasjonaci. Bardzo dużo fajnej energii.

Żałuję, że nie robiliśmy potraw z samych dzikich roślin, tylko z „cywilizowanymi” dodatkami, makaronem, jajkami itp. Ale jak by nie patrzeć nauczyłem się wiele i mogę już sobie robić potrawy zupełnie dzikie :)

Najbardziej smakowały mi „frytki” z czyśca błotnego – autentycznie smaczne i do tego pożywne (zawierają dużo skrobii). Na drugim miejscu (a może na pierwszym, a czyściec na drugim) stawiam piołun. Herbatkę z piołunu. Bardzo gorzka, ale niezwykła – poznałem nową używkę i do tego dziką :) Trochę wykręca, ale ma fajny aromat i dobrze wpływa na samopoczucie. Popijam też w domu. Chyba już zawsze będzie mi się kojarzyła z warsztatami. Na trzecim miejscu stawiam topinambur, czyli słonecznik bulwiasty (pożywny, ale już nie tak smaczny jak czyściec), na czwartym chyba placki z żywokostu. Generalnie mnóstwo było zieleniny, co było dla mnie już chwilami trochę nudne, ale znalazły się też dużo pożywniejsze rośliny. Całokształt -jak pisałem- fantastyczny. Zapisałem się już na wrzesień, mają być inne rośliny. Może powtórzę też niektóre dotychczasowe, bo zapamiętałem tylko część.

A, jeszcze kilka słów o samym mistrzu. Łukasz jest bardzo ciekawym człowiekiem, ma olbrzymią wiedzę i prowadzi warsztaty z pasją. Zdecydowanie go polubiłem.

A teraz trochę prywaty. Szukam ludzi chętnych do wspólnych wypraw po dzikie rośliny w okolice Warszawy. Chętnie pokażę rośliny, które umiem już zbierać i te o których coś wiem. Z towarzyszem zbiera się dużo ciekawiej i przyjemniej, także jeżeli jesteś zainteresowany wspólnym wypadem – skontaktuj się ze mną! Pisz na sztygar01@wp.pl .

Michał

 

 

 

Co jeść, jeśli nie mięso i nie nabiał? – produkty wysokobiałkowe

Lubię „porządnie zjeść”. Jak to godzę z niejedzeniem mięsa? Jest wiele produktów, które podobnie jak mięso zawierają dużo wartościowego białka i są jednocześnie smaczne.

Oto kilka głównych:

- Orzechy: laskowe, włoskie, migdały i inne. Orzechy laskowe zawierają bardzo wartościowe białko i korzystnie wpływają między innymi na mózg.

- Grzyby. Oprócz białka zawierają także wolne aminokwasy. Stanowczo nie jest prawdą, jakoby grzyby miały wyłącznie walory smakowe, bez wartości odżywczych. Szczególnie prawdziwki i pieczarki zawierają wartościowe białko.

- Fasola. Różne rodzaje fasoli zawierają znaczne ilości białka. Szczególnie polecam wygodną w użyciu i tanią czerwoną fasolkę konserwową, w puszkach. Jest do kupienia w supermarketach. Mi bardziej smakuje właśnie czerwona niż biała. Polecam kanapki z „masłem roślinnym”, czerwoną fasolką i ketchupem. Według mnie – smaczne.

- Seitan. Takie białkowe coś z pszenicy. Raczej samo w sobie bezsmakowe, warto dobrze przyprawić. Są różne przepisy w necie.

- Można jeść też groch i soczewicę, zawierają dużo białka, ale nie rozpisuję się o nich, ponieważ ich nie lubię.

- Chałwa. Oczywiście ze względu na wysoką zawartość cukru, lepiej z nią nie przesadzać.


Od mięsożerców można usłyszeć czasem zarzuty (tak, właśnie, zarzuty, tak jakby niejedzenie przez nas mięsa wyrządzało im jakąś krzywdę czy coś), że to niezdrowe i powoduje niedobory czegoś tam. Przeważnie nawet nie potrafią powiedzieć czego. Po pierwsze jest to nieprawda, ponieważ dieta zawierająca wyżej wymienione produkty jest zdrowa i kompletna, po drugie mięsożercy ci rzadko kiedy jedzą mięso w ilościach (niewielkich), które są dla zdrowia odpowiednie. Jada taki człowiek po kilkaset gramów mięsa dziennie i twierdzi, że dieta wegańska jest niezdrowa. Tak duże ilości mięsa w żadnym wypadku nie są zdrowe i ich jedzenie nie wynika z zaleceń dietetycznych. Zresztą najzdrowsza jest dziczyzna. Ale kto ją jada…

Michał i Puszcza

MichalKulik3

W skrócie

Jestem pasjonatem Puszczy Białowieskiej. Uważam, że to fantastyczny las, piękny i wspaniały. Niesamowite jest to, że istnieją tam fragmenty lasu pierwotnego, podobno to jedyne takie miejsce w Europie.

Ogólnie uwielbiam lasy, dzikość, żywienie się pokarmem znalezionym w lesie, ewentualnie gdzie indziej w tzw. naturze.

Urodziłem się w roku 1983.

Chętnie poznam ludzi zainteresowanych:

- Puszczą Białowieską
- lasem ogólnie
- dzikim pożywieniem

Jeżeli jesteś takim człowiekiem, pisz na sztygar01@wp.pl , może wymienimy tylko maile, a może np. przedsięweźmiemy jakąś wyprawę. Piszesz bez zobowiązań.

Michał Kulik